Gorączka w Neapolu

Cze 26, 2016 przez

Fortunato Petreli, wydawca neapolitańskiej gazety, w lipcowy dzień 1647 roku jest świadkiem buntu miejscowych dostawców żywności i handlarzy przeciwko podatkom wprowadzonym przez królewską władzę. Na czele ludu staje rybak Masaniello, który szybko zdobywa ogromną popularność. Dla narratora jest to początek niesamowitej wędrówki po mieście i jego okolicach, ale też podróż ku własnej przeszłości. Napisana z rozmachem powieść Macieja Hena zabiera czytelników do Neapolu czasów baroku, kiedy Hiszpanie władali częścią Italii, ale ich imperium choć jeszcze silne, zaczynało tracić impet. „Solfatara” to powieść szkatułkowa, a mnogość opowieści, plejada barwnych postaci, których losy często przenikają się i mają kluczowe znaczenie dla przebiegu akcji pozwalając zrozumieć tajemnice przeszłości, budują barwny obraz XVII-wiecznego miasta. Klamrą spinającą całość jest główny bohater i narrator Fortunato Petreli. To z jego perspektywy śledzimy trwająca dziesięć dni ludową rewoltę. Dla podkreślenia subiektywnego i...

Czytaj więcej

Artystka

Maj 26, 2016 przez

Opowieść o Zofii Stryjeńskiej to gotowy materiał na film. Żywiołowa artystka, kobieta sukcesu, która kłopoty dzieliła na równi ze sławą, pod wieloma względami ikona 20-lecia międzywojennego. Motywy z jej prac pojawiały się na kartach pocztowych, w kalendarzach, na talerzach i kubkach. Do przesytu. Portret malarki kreśli Angelika Kuźniak w książce „Stryjeńska. Diabli nadali”. Zofia Lubańska (panieńskie nazwisko Stryjeńskiej) urodziła się w Krakowie w 1991 roku, tam złapała bakcyla sztuki, poznała przyszłego męża, architekta Karola Stryjeńskiego, mimo że później malarka opuściła rodzinne miasto, to związki rodzinne i emocjonalne były silne. Podobne emocje budziło Zakopane. Stryjeńska do wybuchu II wojny światowej mieszka w Warszawie, ale to w Krakowie żyje jej matka, a troje dzieci malarki podróżują między Krakowem a Warszawą – u matki bywając gościnnie. Podczas wojennej zawieruchy to Kraków będzie dla niej schronieniem, a kiedy...

Czytaj więcej

Francuskie cięcie

Kwi 30, 2016 przez

Kiedy w 1933 r. Iwan Bunin odbiera literacką nagrodę Nobla w Sztokholmie w swoim wystąpieniu przedstawia się jako emigrant i bezpaństwowiec. Jest przedstawicielem „białej emigracji” i choć mieszka we Francji od lat nie czuje się częścią tej „nowej ojczyzny”. Nie ma Rosji z której wyjechał, a sowieckie państwo to odległa planeta. Sukces pisarza nie oznacza, że można zamknąć opowieść zdaniem: …i żyli długo i szczęśliwie. Długo – tak, ale ze szczęściem bywało różnie. „W lodach Prowansji” to książka Renaty Lis, pisarki i tłumaczki, autorki „Ręki Flauberta” (2011). Lis tłumaczy z rosyjskiego i francuskiego – pracowała z tekstami Bunina, podobnie jak i Flauberta. Opowieść o Buninie i jego bliskich została świetnie zakomponowana. Czytelnik wędruje w czasie – spotyka pisarza kiedy ten ucieka na południe Francji podczas II wojny światowej, po to aby zaraz cofnąć się...

Czytaj więcej

Nadzieja w beznadziei

Sty 29, 2016 przez

Czytając „Wspomnienia” Nadieżdy Mandelsztam, wdowy po słynnym rosyjskim poecie Osipie Mandelsztamie, warto mieć na uwadze warunki w jakich powstawała ta książka. Lata prześladowań, poniewierka, zdemontowane mentalnie społeczeństwo, ale też strach przed swobodą myśli w twórczości. Okoliczności nie mają jednak wpływu na to, że „Wspomnienia” zasługują na najwyższe uznanie. Książka Nadieżdy Mandelsztam ukazała się w 1970 roku w Nowym Jorku nakładem emigracyjnego Wydawnictwa im. Czechowa. Autorka żyjąca w ZSRR, mimo zmian i poluzowania reżimu, nie mogła liczyć na to, że ówczesnej władzy ani wydawniczej nomenklaturze przyjdzie do głowy taki oto gest – wydać wspomnienia, które nie tylko przywracają do oficjalnej dyskusji i świadomości „sprawę Osipa Mandelsztama”, ale też skrupulatnie demaskują system konstruujący Rosję Sowiecką. Zresztą, czy w ogóle zasadne jest mówienie o pełnej „odwilży”? Czas stalinizmu przeminął, był nawet moment kiedy w sposób kadłubkowy próbowano...

Czytaj więcej

Lord Mord

Gru 31, 2015 przez

Patrycja Spychalska o wydanej niedawno gotyckiej powieści Miloša Urbana „Lord Mord”. Miasta żywią się legendami. Bez opowieści – historia, architektura, styl życia mieszkańców czy ich upodobania kulinarne, a nawet zawieruchy polityczne i wojenne, byłyby tylko zbiorem mniej lub bardziej uporządkowanych faktów lub przeinaczeń. Z jaką legendą mamy więc do czynienia w powieści „Lord Mord”? Oto wraz z głównym bohaterem, hrabią Arco, żegnamy XIX wiek, a z nim część Pragi, która zniknęła bezpowrotnie. Kiedy w 1973 roku, włoski slawista, tłumacz i poeta – Angelo Maria Ripellino wydał w Turynie słynny esej „Praga magiczna”, stolica ówczesnej Czechosłowacji nie była bynajmniej nieznaną wyspą. Abstrahując od aktualnej wówczas historii praskiej wiosny z 1968 roku i wywołanej w kontrze zbrojnej interwencji państw Układu Warszawskiego, Praga stanowiła przestrzeń o bogatej i fascynującej historii, była miastem Franza Kafki. W końcu to...

Czytaj więcej