Finał Angelusa: Andrij Lubka

Text_2

Finałowa siódemka Angelusa – Karbid Andrija Liubki (Warsztaty Kultury w Lublinie, przekład: Bohdan Zadura). 

„Karbid” opowiada o Miedwiediowie, wyimaginowanym zakarpackim miasteczku na granicy z Węgrami, gdzie kilka osób z miejscowej elity pod pretekstem ufundowania miastu fontanny buduje tunel pod granicą, którym chcą przeprowadzić wszystkich Ukraińców na Węgry, czyli do Unii Europejskich. W ten sposób ma wreszcie dojść do integracji Ukrainy z Europą. Ale czy ta eurointegracja faktycznie przyniesie korzyści? Czy Ukraińcy tego chcą? I komu naprawdę na tym zależy? Satyra na ukraińską teraźniejszość, oparta na wnikliwej obserwacji i analizie postaw ludzkich. Ta stosunkowo nieduża (w sensie fizycznym) książka mówi więcej o mentalności współczesnych Ukraińców niż poważne teksty publicystyczne, a na pewno mówi inaczej: w konwencji powieści łotrzykowskiej, miejscami na granicy slapstickowej komedii, miejscami ckliwego romansu, z elementami czarnego humoru. Autor pokazuje niuanse zjawisk, które tylko z oddali wydają się czarno-białe, przez co pomaga nam lepiej rozumieć współczesną ukraińską tożsamość. Czytelnicy niezainteresowani problemami Ukrainy znajdą tu po prostu lekko opowiedzianą historię z nieoczekiwanym zakończeniem.

Tomasz Dostatni pisał o książce w Gazecie Wyborczej: „”Karbid” to przygodowo opisana kontrabanda na granicy ukraińsko-węgierskiej. Lubka w słowie od autora pisze tak: „Mieszkając przez kilka lat poza krajem, często i regularnie musiałem przekraczać granicę, nieustannie będąc przedmiotem upokarzających przeszukań, przesłuchań i podejrzeń. Gdzieś między tymi kafkowskimi celnikami i gułagowskimi zasiekami z drutu kolczastego, z mroków mojej świadomości powoli zaczęła się wyłaniać postać Karbida – idealisty i awanturnika, którego szlachetne pomysły rozbijały się o interesowność i zachłanność innych. Otrzymując wizę i stojąc w niekończących się kolejkach na granicy Ukrainy z Unią Europejską, za każdym razem przypominałem sobie Woltera, który opisywał przemyt w sposób po rabelaisowsku fizjologiczny: celnicy przeszukiwali u podróżnego wszystkie jego otwory, szukając nielegalnych kosztowności, ale rzecz jasna, że za tą całą cielesno-feralną otoczką po prostu kryła się hiperbola rewidowania człowieka – jego istoty i duszy””.

Andrij Lubka (ur. 1987) – ukraiński poeta, prozaik, eseista, tłumacz, kolumnista, aktywista społeczny. Autor tomików poezji Osiem miesięcy schizofrenii (2007), Terroryzm (2008), Czterdzieści dolarów plus napiwek (2012), zbioru opowiadań Kiler (2012, polskie wydanie 2013), zbioru esejów i felietonów Spać z kobietami (2013) oraz powieści Karbid (2015). Wiersze Andrija Lubki ukazały się w tłumaczeniach na języki polski, angielski, niemiecki, serbski, portugalski, rosyjski, białoruski, czeski. Laureat nagród literackich „Debiut” (2007) i „Kijowskie Laury” (2011), stypendysta programu Ministra Kultury RP Gaude Polonia (2010, 2012).

Powiązane wpisy

Udostępnij