Kraj w podróży – wywiad

Text_2

Niemiecki historyk Markus Krzoska, autor wielu publikacji na temat Polski i stosunków polsko – niemieckich, opublikował właśnie w Niemczech książkę Ein Land unterwegs. Kulturgeschichte Polens seit 1945 (Kraj w podróży. Historia kultury w Polsce po roku 1945, w której stara się Niemcom – idąc na przekór wielu obiegowym poglądom – przybliżyć współczesną Polskę i Polaków.

Pisząc o polskiej historii, polskiej kulturze i życiu społecznym ostatnich 70 lat, poprzez prezentację – w sposób popularny i atrakcyjny – różnych zjawisk udowadnia, że wbrew temu co zwykło się w Niemczech sądzić, Polska mimo oddzielenia od Zachodu „żelazną kurtyną”, dzięki między innymi wielkiej mobilności jej obywateli, przez cały ten okres pozostawała w sensie kulturowym „krajem Zachodu”.

Mirosław Spychalski: Pokusił się Pan o kolejną niemiecką opowieść o Polakach i Polsce. Zakładam, że w Pana zamierzeniu miała być to książka jakiej na niemieckim rynku brakowało. Jakiej więc książki o Polsce i Polakach brakowało?

Markus Krzoska: Na niemieckim rynku mamy ciekawą sytuację, ponieważ nie ma żadnej pozycji książkowej dotyczącej historii Polski przekraczającej próg 1989 roku. Oprócz tego, wiedza Niemców ograniczona jest do działalności polskiej opozycji od czasu powstania Solidarności. Jeżeli w ogóle wiedzą coś o Polsce…

Na co starał się Pan położyć szczególny nacisk?

Z jednej strony starałem się ominąć stereotypy, z innej zburzyć pewne mury istniejące w świadomości niemieckich czytelników. Moim zdaniem trzeba podkreślić, że Polska jest raczej „normalnym” krajem europejskim, który w czasach realnego socjalizmu związany był, mimo wszystko, z Zachodem: mentalnie, czy też poprzez podróże lub emigrację, a także ekonomicznie. Równie istotna jak historia ofiar, cierpień i walk w czasie II wojny światowej była zwykła, szara, socjalistyczna codzienność. Można jednak postawić prowokacyjną tezę, że w PRL-u udawało się żyć szczęśliwie. No i oczywiście nie wolno zapominać o niesamowitym gospodarczym, politycznym i ekonomicznym sukcesie Polski po 1989 roku.

Czy przeciętni Niemcy rzeczywiście wszystkich wschodnich Europejczyków wrzucają do jednego worka?

To zależy od kontekstu. Istnieje pewna grupa ludzi, którzy w ogóle nie orientują się w kwestiach dotyczących Polski. Ale oni często nie znają też sytuacji w innych krajach. O wiele bardziej niebezpieczny jest w Niemczech fenomen rusofilii, jaki obecnie obserwujemy w związku z wojną na Ukrainie. Ogólnie mówiąc, poprzez kontakty osobiste z Polkami i Polakami, przede wszystkim z rzemieślnikami i pielęgniarkami, Niemcy dysponują większą ilością informacji o Polsce niż 25 lat temu.

W Polsce dominuje pogląd, że bardziej niechętni są nam Niemcy z byłego NRD niż z Zachodu. Czy to prawda?

Moim zdaniem te różnice na pewno istniały, ale szybko straciły na ważności. Wpływ konkretnych doświadczeń lat siedemdziesiątych, kiedy to granice między PRL a NRD były otwarte, nadal daje się odczuć, równocześnie jednak można spotkać wielu byłych mieszkańców dawnej NRD przyjaźniących się z Polakami. Dzisiaj mieszkańcy pogranicza preferują zakupy niektórych towarów po polskiej stronie Odry albo Nysy.

W Niemczech o Polsce pisze się sporo. Czego w tych dominujących narracjach najbardziej Panu brakowało?

Stereotypy, wyobrażenia i przekonania zmieniają się powoli. Pokolenie byłych żołnierzy i wypędzonych odchodzi, a negatywna ocena Polski zanika. Ale nie zawsze ten obraz zastępowany jest nowymi, pozytywnymi wrażeniami. Po prostu za mało Niemców zna Polskę z własnego doświadczenia. Muszę przyznać, że nawet ja, regularnie bywając w Polsce od ćwierćwiecza, byłem w zeszłym roku pozytywnie zaskoczony ogromnym rozwojem rolnictwa na wschodzie kraju. Jednakże w dyskusjach intelektualistów brakuje mi przede wszystkim postrzegania Polski jako ważnego elementu bezpieczeństwa europejskiego.

Co w postrzeganiu Polaków, przez przeciętnego Niemca jest – Pana zdaniem – najczęstszym błędem?

Niemcy często są zbyt mało emocjonalni. Z tego powodu mogą podziwiać gościnność i serdeczność Polaków, ale nie wyciągają z tego wniosków dla siebie. Nie doceniają też gotowości wielu młodych Polaków, przede wszystkim Polek, do zwiększania swoich kwalifikacji, chęci studiowania, nauki języków obcych itd. Dziś przeciętny Niemiec jest raczej zamożny i zadowolony, brakuje mu ambicji, zapomina, że o wolność i dobrobyt zawsze trzeba walczyć. A Polak to wie.

Dziękuję za rozmowę.

Dokładne informacje a także bezpłatne fragmenty książki Markusa Krzoski są dostępne na stronie wydawcy

 krzoska2

Markus Krzoska (1967) – ukończył historię na Uniwersytecie w Moguncji. Autor szeregu publikacji o Polsce i Europie Środkowej. Wykładowca na Justus-Liebig-Universität Gießen.

Powiązane wpisy

Udostępnij