Lwowski debiut

Lut 25, 2015 przez

Polecamy uwadze  debiutancką powieść Dom z witrażem,  mieszkającej w Krakowie Ukrainki o polskich korzeniach Żanny Słoniowskiej , która otrzymała I nagrodę w konkursie na powieść Wydawnictwa Znak. Dom z witrażem jest przedsięwzięciem ambitnym. Debiutująca pisarka postanowiła poprzez dzieje rodziny złożonej z czterech kobiet: narratorki Marianny, jej matki, babki i prababki, opisać ostatnie stulecie w dziejach Lwowa i Ukrainy. Wyszła z tej pisarskiej próby zwycięsko. Otrzymaliśmy z jednej strony zajmującą powieść obyczajową  ze świetnie nakreślonymi portretami kobiet z ich namiętnościami, intrygami ale też podziwu godnym heroizmem, który raz po raz wymuszała na nich historia. Wszystkie pozostają samotne albo z własnego wyboru, albo w wyniku „wyroków Historii”. Mężczyźni w powieści pojawiają się incydentalnie. Dłużej obecny pozostaje jedynie Mikołaj, były kochanek matki, który także wchodzi w bliski związek z jej córką. Jednak Dom z witrażemto to dużo...

Czytaj więcej

Listy z czasów okupacji

Lut 25, 2015 przez

  Na mapie nakreślonej przez okupacyjną korespondencję jest Warszawa, Kraków, są Krzeszowice, Rudawa. Przyjaciele Kazimierza Wyki, których listy przetrwały, podejmują życie na różnych poziomach. Wewnątrz swojego czasu nie są jeszcze wzniośli, lecz codzienni. Ukazują się właśnie fascynujące „Pod okupacją. Listy.” (Zeszyty Literackie). A w książce korespondencja Jerzego Andrzejewskiego, Stefanii Baczyńskiej, Tadeusza Gajcego, Karola Irzykowskiego, Karola Ludwika Konińskiego, Czesława Miłosza, Jerzego Turowicza i Kazimierza Wyki. Pragnieniem wydawcy było rzucić światło na stosunek do kultury podczas okupacji autorów wybranych tu fragmentów listów i ukazać ich nadzieje na przyszłość i własną twórczość. Wszyscy oni uczestniczyli — jak pisał Czesław Miłosz, wspominając Kazimierza Wykę — „w debacie o polskiej kulturze pojętej jako całość zagrożoną śmiertelnie przez ubytek ludzi, zakaz przedstawień, koncertów i druków”. Do tej wspólnoty „wiernych kulturze, którzy uważali, że czasu okupacji nie należy marnować”, Miłosz zaliczał...

Czytaj więcej

Popularna historia Śląska po niemiecku

Lut 24, 2015 przez

W Niemczech  ukazała się właśnie popularno-naukowa, krótka „Historia Śląska. Od średniowiecza do współczesności”, pióra historyka Arno Herziga, laureata Śląskiej Nagrody Kulturalnej. Jak zauważa na swoim blogu profesor Krzysztof Ruchniewicz już sam tytuł tej publikacji jest złamaniem konwencji, do których przyzwyczajony jest czytelnik niemiecki.  Krótko mówiąc chodzi o to, że – odmiennie niż dla wielu niemieckich historyków, którzy jeszcze pod koniec XXw. zamykali swoje prace na roku 1945 – dla Arno Herziga, historia Śląska nie skończyła się na wysiedleniu niemieckich mieszkańców tych ziem. Ten urodzony w 1937 roku w Wambierzycach na Ziemi Kłodzkiej, niemiecki historyk, autor wielu cenionych prac na temat historii Śląska  tak określa intencje jakie nim kierują : Historia Śląska i jej interpretacja służyła wielokrotnie polityce. […]. Ważne jest dzisiaj, by we współpracy z polskimi historykami znaleźć narrację, która będzie odpowiadać interpretacji obu stron....

Czytaj więcej

Opowieść o Janoschu

Lut 24, 2015 przez

  Urodził się w robotniczej dzielnicy Zabrza. Koszmary dzieciństwa przez długie lata egzorcyzmował alkoholem. Wyrzucony z Akademii Sztuk Pięknych w Monachium zyskał sławę jako rysownik o niepowtarzalnym stylu. Stworzona przez niego para bohaterów Miś i Tygrysek, popularnością przebiła postaci z kreskówek Disneya – ale przekorny i obrazoburczy Janosch ilustrował także dzieła markiza de Sade i Charlesa Bukowskiego. Dzisiaj w Znaku ukazuje się pierwsza biografia autora „Cholonka” pióra Angeli Bajorek. Janosch urodził się w Zaborzu-Porembie, dzielnicy Zabrza w 1931. Jego ojciec był hutnikiem. Matka Jadwiga z domu Głodny była osobą bardzo religijną. W 1944 w wieku 13 lat Janosch zaczął pracę w fabryce jako ślusarz. Potem razem z rodzicami został wysiedlony do Niemiec i zamieszkał w Oldenburgu, gdzie podjął pracę w fabryce tekstylnej oraz naukę w szkole zakładowej. Od 1953 roku mieszkał w Monachium. Tutaj...

Czytaj więcej

Pociąganie za sznurki

Lut 23, 2015 przez

Patrycja Spychalska o świetnej powieści „Matei Brunul” rumuńskiego pisarza Luciana Dana Teodorovici.  Pytanie, które przychodzi na myśl po lekturze powieści „Matei Brunul”, dotyczy przede wszystkim relacji między jednostką, społeczeństwem a państwem totalitarnym. Można pokusić się też o wyjście poza kategorię „państwa totalitarnego” i spojrzeć na przypadek Brunula (to imię głównego bohatera) z perspektywy sytuacji teoretycznej – państwa w stylu „wielkiego brata”, które podgląda, manipuluje, eksperymentuje z jednostką angażując w tę grę całe społeczeństwo. Jeśli odnieść się do recenzji z „Le Point” porównującej obrazowo powieść Luciana Dana Teodorovici do przygód Amelii Poulain (bohaterki francuskiego filmu „Amelia” z 2001 w reż. Jean-Pierre Jeuneta), to paryżanka walczyła o miłość, jednocześnie zmagając się z własną nieśmiałością, tymczasem Brunul walczy o życie (przetrwanie) i o obronę własnego rozumu, a dokładnie o prawo do zrozumienia prawdy. Kim jest bohater? To...

Czytaj więcej