Zgłoszenia do Nagrody Angelus 2015

Sty 7, 2015 przez

Zapraszamy  wydawców do udziału w dziesiątej edycji Literackiej Nagrody Europy Środkowej ANGELUS Książki można zgłaszać do końca lutego 2015. Literacka Nagroda Europy Środkowej ANGELUS jest najważniejszą nagrodą w dziedzinie prozy dla pisarzy pochodzących z Europy Środkowej. Nagroda, którą stanowią statuetka ANGELUS autorstwa Ewy Rossano i czek na kwotę 150 tys. zł, przyznawana jest za najlepszą książkę opublikowaną w języku polskim w roku poprzednim. Wręczana zostaje w październiku podczas uroczystej gali we Wrocławiu. Przypominamy, że to wydawnictwa zgłaszają wydane w 2014 roku dzieła autorów żyjących, pochodzących z 21 krajów: Albania, Austria, Białoruś, Bośnia i Hercegowina, Bułgaria, Chorwacja, Czechy, Estonia, Litwa, Łotwa, Macedonia, Mołdawia, Niemcy, Polska, Rosja, Rumunia, Serbia, Słowacja, Słowenia, Ukraina, Węgry. Każdy wydawca ma prawo zgłosić jedną książkę autora zagranicznego i jedną autora polskiego.   Każdy wydawca ma prawo zgłosić do Nagrody jedną książkę autora...

Czytaj więcej

Piotr Siemion: Czechy, kosiarka i …

Sty 5, 2015 przez

Przedstawiamy kolejny premierowy  fragment Dziennika Roku Węża Piotra Siemiona, autora słynnych Niskich łąk. Książka ukaże się w maju nakładem Wydawnictwa CZARNE.         Dziennik Roku Węża   Środa 12 czerwca 2013   Czeskie lato, więc zieleń, czerwone dachy, i tylko tu i ówdzie podtopione pola. Sielanka, szyldy zachęcają do konsumpcji piwa. W polach przykucnęły rzędy monstrualnych srebrnych baniaków z toksycznym syfem. Bo wszędzie pośród tej czeskiej sielanki jest przemysł. Czy raczej průmysl. Czechy były najszczęśliwsze wtedy, gdy stały się warsztatem monarchii austro-węgierskiej. Tutaj kuto narzędzia rolnicze i lokomotywy dla Galicji, Transylwanii, Karyntii i Bośni. Tutaj wznoszono fabrykanckie pałace w stylu Art Deco. W dawnej, lecz nadal obecnej epoce, na którą w Czechach mówi się po prostu: za cisaža pana. Splot tych okoliczności (wzgórz, pałaców, dolin z fabrykami i chłopskich upraw na wyżynach) to...

Czytaj więcej

Objawienia i katastrofy

Sty 5, 2015 przez

  Co łączy bitwę pod Grunwaldem, objawienia w Lourdes, The Beatles, pierwszego Polaka w kosmosie i katastrofę „Titanica”? Książka Włodzimierza Kalickiego „Zdarzyło się” (Znak) „Zdarzyło się” to książka niezwykła. Włodzimierz Kalicki przez lata tworzył swoją prywatną kronikę dziejów świata, wyszukując na przestrzeni stuleci, a nawet tysiącleci wydarzenia interesujące, przełomowe i dramatyczne – i opisując je tak, jak nikt przed nim tego nie zrobił. Autor tej przedziwnej kroniki wykreował nieistniejący dotychczas gatunek literacki: krótki, gorący reportaż z przeszłości – barwny jak kalejdoskop, wciągający jak kryminał w odcinkach. „Zdarzyło się” to podróż przez epoki i kontynenty – od czasów starożytnych bitew poprzez głośne zamachy i katastrofy po upadki reżimów końca dwudziestego stulecia. Ten zbiór fascynujących opowieści składa się na niepowtarzalny kalendarz wszechczasów. Można go otwierać na bieżącej – lub zupełnie przypadkowej – dacie, czytać od początku...

Czytaj więcej

Kafka nie był mięczakiem

Sty 4, 2015 przez

Kilka dni temu pisaliśmy o monumentalnej biografii Franza Kafki, której trzeci tom ukazał się niedawno w Niemczech. Jej autor Reiner Stach w swoim imponującym dziele a także w wywiadzie udzielonym czeskiemu portalowi novinky.cz obala kilka mitów dotyczących autora „Procesu” i zdradza szczegóły jego  pisarskiego warsztatu. Nie do końca jest prawdą, że pisarz był skrajnym introwertykiem – mówi Reiner Stach- To nieprawda. Kafka był wrażliwym i dokładnym obserwatorem. Obserwując sytuację potrafił ją po trzech tygodniach opisać w najdrobniejszych szczegółach tak jakby to było wczoraj. Równolegle jednak pozostawał w swoim wewnętrznym świecie. Mógł siedzieć w kawiarni, podsłuchiwać  rozmowy  i jednocześnie być całkowicie zanurzonym w sobie. Innym mitem jest to, że on był przewrażliwiony mięczakiem. Jest w tym ziarno prawdy, ale musimy sobie uświadomić jedną rzecz. Kafka musiał znaleźć w sobie  niesamowite rezerwy energetyczne. Pisał nocami. A w dzień  chodził do pracy, gdzie był solidnym...

Czytaj więcej

O dziennikach Jonasa Mekasa

Sty 2, 2015 przez

  Piotr Kępiński o Jonasie Mekasie i jego książce „Nie miałem dokąd pójść” Koniec końców i ja trafiłem na „swojego” nacjonalistę. Piękna kamienica w Wilnie, wyrafinowane towarzystwo, rozmowa o filmie, winie i literaturze. I nagle do pokoju wkracza starszy pan pytając mnie skąd jestem. – Z Warszawy? Aha, to chyba Polska. Nie reaguję. Po chwili, kiedy rozmowa schodzi na Polskę, emerytowany profesor z uporem wraca do swojego dowcipu. – Warszawa? Aha, to chyba Polska. Nie reaguję. Napięcie wisiało jednak w powietrzu od samego początku. Konfrontacja była nieunikniona. Starszy pan powoli szykował się do zadawania ciosów. Zdążył już wytrąbić butelkę porto. Czas nadszedł. A teraz kanonada: Tomaszewski (pan go popiera? nie? to na pewno lubi), groźba autonomii (polskie i rosyjskie zielone ludzi to scenariusz całkiem możliwy), brak lojalności ze strony mniejszości polskiej (proszę nie zaprzeczać!),...

Czytaj więcej